piątek, 16 czerwca 2017

Misz Masz



W związku z tym, że u mnie trwa remont, już od ponad tygodnia, nie mam nawet czasu nigdzie wyściubić nosa na zewnątrz. Skutecznie przeszkadza mi to w zwiedzaniu ciekawych miejsc. W przyszłym tygodniu powinno być już lepiej, choć za robotników niestety nie mogę mówić. A im idzie to wszystko dość opornie. Jednak mam nadzieję, że szybko się wyrobią, bo mam już trochę dość.

Nie chciałam jednak zostawiać Was bez żadnego słowa przez kolejny tydzień, więc postanowiłam, że wrzucę Wam kilka zdjęć różnego rodzaju. Jest to luźny zbiór zdjęć z różnych miejsc. 

1.
Bociek chyba się przeprowadza. 


2.
Jaszczureks ze swą zdobyczą :)
 

3.
Końska miłość
 

4.
"Przyczajony koteł, uśmiechnięty dzieć " 


5. 
Samotna łódka
 

6.
"No to Fruu" - Leszno Airshow 


7.
Kacza rodzinka
 

8.
Odpoczynek po ciężkim tygodniu pracy 


9.  
Zając 


10. 
Zezowate szczęście


Pozdrawiam




piątek, 9 czerwca 2017

Dwór w Sulisławicach koło Kalisza




Obiekt ten nie był na mojej liście obiektów do zobaczenia. Na początku mojej przygody z eksploracją miejską czytałam o różnych miejscach, ten jednak nie wpadł nigdy w moje strony. Jednak któregoś dnia jadąc już tak naprawdę nie pamiętam gdzie, blisko prowizorycznej zajezdni zamajaczył mi zniszczony budynek. Dopiero po przyjeździe do domu zaczęłam szukać czym był ów ow obiekt. Wyczytałam, że to dawny dwór w Sulisławicach, koło Kalisza. Teren jest ogrodzony, furtka jednak pozostaje otwarta. Postanowiłam zajrzeć, zobaczyć jak budynek wygląda z bliska. Na odrobinę trzęsących nogach wchodziłam poza furtkę. Słyszałam gdzieś ujadanie psa, a nie chciałabym skończyć jako pożywienie dla wyżej wymienionego. Teren wokół budynku jest dość spory, widziałam jeden mały staw w bliskiej okolicy domu. Nie miałam jednak zbyt wiele czasu na zwiedzanie, dodatkowo nie było to planowane, a temperatura w lutym nie rozpieszcza.

Odrobina historii:

Pierwsza wzmianka o wsi pojawia się w XV wieku. Jej właścicielami byli m.in. Oszczeklińscy, Gajewscy, Węgierscy,Biernaccy herbu Pomian. W 1801 Sulisławice nabył Alojzy Prosper, sędzia departamentu kaliskiego, późniejszy minister skarbu w Rządzie Narodowym. Jako pierwszy w okolicy wprowadził płodozmian. Był propagatorem nowoczesnego rolnictwa i budownictwa wiejskiego. Za działalność niepodległościową skonfiskowano mu posiadłość na rzecz skarbu Królestwa Polskiego, a po roku uchylono karę. Ostatnim właścicielem Sulisławic był Ignacy Łaszczyński.
 
Dwór

Dwór został wzniesiony w II połowie XVIII wieku przez Węgierskich. Przebudowa obiektu miała miejsce w XIX i XX wieku przez Biernackich. W czasach PRL został zdewastowany, w jego wnętrzu wprowadzono dodatkowe ściany działowe. Otacza go 6,3 ha park. Jest konstrukcji murowanej, z częścią ścian działowych poddasza konstrukcji szkieletowej. Podpiwniczony (sklepienia kolebkowe z lunetami), parterowy z mieszkalnym poddaszem nakrytym wysokim, masandrowym dachem. W pomieszczeniach parteru i poddasza znajdują się drewniane, belkowe stropy. Główne wejście do dworu znajduje się od północy, a boczne od wschodu. Elewacje obiektu są otynkowane. Zachowane do dzisiaj oryginalne, XIX wieczne drzwi wejściowe z opierzeniem w tzw. jodełkę ze świekami. 
( Skopiowane ze strony Galerii Wielkopolskiej )

Cały obiekt jest bardzo ciekawy, choć obejrzałam go tylko z zewnątrz. Drzewostan parku przywodzi na myśl miłe wspomnienia z dzieciństwa. Mogę sobie tylko wyobrazić jak wyglądało to wszystko w czasach świetności. Z tego co wyczytałam w okolicy znajduje się jeszcze jeden staw. Może uda mi się w przyszłości odwiedzić to miejsce. Może uda mi się skontaktować z właścicielem obiektu i dowiem się czegoś więcej na temat tego miejsca. A nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa historii tego miejsca. Na chwilę obecną pozostaje mi oglądać fotografie zrobione w lutym tego roku przeze mnie, lub zajrzeć do archiwalnych zdjęć w internecie.


1. Widok na dwór od strony parku


2.
 

3.
 Główne wejście do dworu od  strony północnej.


4.
Wejście boczne od wschodu 
 

5.
Tylna strona dworu
 

6. 
Widok na dwór od strony zachodu
 

7.
Zachowane oryginalne XIX - wieczne drzwi wejściowe.
 

8.
A taką "bazę" wydrążoną w drzewie znalazłam w okolicy dworu. Są malutkie drzwi ( kawałek kory ), drabina w środku i z tego co mogłam dojrzeć nawet chyba górną część zakrywającą można odsłonić. 


9.
Widok na wejście do "bazy", widać drzwi i drabinę :)
 

10. I to już tak na pożegnanie ostatnie spojrzenie na dwór  od strony dojazdu w kierunku głównego wejścia.
 


Pozdrawiam




wtorek, 6 czerwca 2017

Sanktuarium Maryjne na Pólku pod Bralinem




Ostatnimi czasy coś kiepsko u mnie z wyjazdami. Do wielu miejsc, które chciałabym Wam pokazać trzeba się umawiać z dużym wyprzedzeniem. Staram się, ale nie zawsze uda się dostać w wybrane miejsce. Dziś jednak chciałabym Wam pokazać miejsce, które w pewien sposób mnie zauroczyło. Jak pewnie wiecie mieszkam obecnie w województwie wielkopolskim. W ostatni weekend udało mi się pojechać do Bralina.

Kościół został zbudowany na niewielkim wzniesieniu, w odległości ok 2 km na południowy-wschód od Bralina. Jak to mówią legendy miejsce to jest niezwykłe, ponieważ na początku XIII w. odpoczywała w tamtym miejscu Św. Jadwiga, patronka Śląska. Po jakimś czasie, pewniej nocy wrześniowej pasterze ujrzeli „nad Pólkiem” słup jasności, od którego odchodziły promienie. Słychać także było śpiew aniołów. Rok później wydarzenie się powtórzyło. Dziedzic Bralina kazał na tym wzniesieniu ustawić krzyż. Miejsce w niedługim czasie uznano za święte. Według innej legendy, w cudowny sposób obraz Matki Bożej z kościoła parafialnego w Bralinie przenosił się w to miejsce kilkukrotnie. Podobno Świadkiem tego zdarzenia był pastuszek, który w tym czasie wyprowadzał na pola swoje owce. Uznano wtedy, że „ taka jest wola Boża, aby ten Obraz doznawał czci publicznej jako Obraz cudowny”. Wzniesiono więc w tym miejscu niewielką drewnianą świątynię. W 1630 roku miała miejsce wielka epidemia cholery. To właśnie na „Pólku” 10 osób została cudownie uleczona. Te właśnie osoby ślubowały, że przyczynią się do budowy większego kościoła. W 1708 roku, w czasie kolejnej straszliwej epidemii, mieszkańcy Kępna ślubowali, że będą pielgrzymowali każdego roku do Matki Boskiej Pólkowskiej w Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny jako podziękowanie za cudowne ocalenie. Tradycja ta trwa aż po dziś dzień.

Prace nad kościołem zakończyły się w 1711 roku. Świątynia została zbudowana staraniem Stanisława Drabika, kupca z Rychtala, z pomocą Stojeńskich, właścicieli majątku w Grębaninie. Od wschodu oraz częściowo od północy i południa Pólko otaczają podcienia lub z ludowego soboty. W narożnikach znajdują się dwie niewielkie, czworoboczne kaplice o konstrukcji zrębowej. W pierwszej z nich znajduję się ołtarzyk z obrazem Matki Bożej Szkaplerznej, a w drugiej – ołtarzyk ku czci Św. Antoniego. Między kapliczkami znajdują się również konfesjonały. Jest to kościół w całości wybudowany z drewna na planie krzyża greckiego. Wejścia znajdują się z czterech stron świata. Dach świątyni pokryty jest gontem, a na skrzyżowaniu naw wznosi się barokowa wieżyczka z hełmem cebulastym. Bogato dekorowany dwustronny ołtarz umieszczony jest na środku kościoła, a nie jak w innych w wydzielonej części zwanej prezbiterium. Znajduje się w nim wcześniej wypomniany obraz matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodzący najprawdopodobniej z XVII w. Po drugiej stronie ołtarza wstawiono współczesne płótno św. Jadwigi Śląskiej, oryginał niestety został skradziony w 1974 roku. Zdobiąca strop polichromia pochodzi z początków XIX wieku i wzorowana jest na miedziorytach mszału weneckiego z 1638 roku. W tylnej części świątyni znajduje się chór muzyczny z przepięknym prospektem organowym.

W czasie II Wojny Światowej hitlerowscy okupanci planowali zniszczenie świątyni, jednak dzięki zaangażowaniu ówczesnego zarządcy parafii Bralin i Kępno – ks. Antoniego Menzla, kościół szczęśliwie ocalał. Niestety z powodu „starości” znacznemu zniszczeniu uległa dolna jego część, ponieważ kościół został wzniesiony bez fundamentów. Niezbędne prace konserwatorskie przeprowadzono w latach 1978-1987 staraniem bralińskiego proboszcza ks. Jana Ćwieikowskiego, za co parafia otrzymała 25 lutego 1993 r. prestiżowy medal przyznany jej przez międzynarodową organizację „Europa Nostra”.

W dniu 11 września 2011 r. bp Stanisław Napierała ustanowił kościół „Na Pólku” Sanktuarium Maryjnym Ziemi Bralińsko-Kępińskiej, a 7 września 2013 r. – dzięki działaniom podjętym przez ks. Dariusza Smolnika – obraz Pólkowskiej Madonny udekorowany został papieskimi koronami.

Kościół jest przepiękny, mogłabym spędzić tam długie godziny, podziwiając i fotografując. Każda część jest warta uwiecznienia, zobaczenia. Ja niestety miałam mało czasu, ponieważ czas gonił. Jednak mam nadzieję w najbliższym czasie odwiedzić ten kościół ponownie, aby dokładniej go obejrzeć, znaleźć czas na rozmyślenia, cieszyć się pięknymi widokami roztaczającymi się z dróżek wokół kościoła. Każdemu, kto chciałby zobaczyć ten kościół przypominam, że msze Święte odprawiane są w niedziele o godzinie 15:00. A kościół warto zobaczyć. Ciekawe wrażenie, ponieważ znajduję się pośrodku niczego. Najbliższe zabudowania znajdują się w znacznej odległości. Wokół tylko pola uprawne, krzewy.

Pisząc ten artykuł korzystałam z różnych źródeł, m. in. Galerii Wielkopolskiej oraz portalu bralin.pl.

A teraz już zapraszam na zdjęcia. 

 1. 

Wejście główne


2.
Widok od strony południowej


3. 
Wieżyczka na skrzyżowaniu boków kościoła 


4.
Krzyż stojący nieopodal wejścia głównego

5.
Wejście od strony północnej


6. 
 Ołtarzyk ku czci Św. Antoniego


7.
Wspomniane wcześniej półcienia z przepięknymi konfesjonałami.
 

8.
Ołtarzyk z obrazem Matki Bożej Szkaplerznej


9.
Wnętrze kościoła. Widok na ołtarz z głównego wejścia


10. 
Polichromia zdobiąca strop kościoła


11. 
Rzeźba Chrystusa u słupa


12. 
Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej 


13.


 14.
Późnorenesansowy ołtarz przyścienny z początki XVII wieku. W jego centrum znajduje się obraz ukrzyżowanego Chrystusa.


 15.
 Widok na chór muzyczny z przepięknym prospektem organowym


16.

Głaz znajdujący się na wjeździe do Sanktuarium.
Napis na nim głosi:

"W ROKU PAŃSKIM 2011

1 MAJA
BEATYFIKACJA JANA PAWŁA II

3 MAJA
NAWIEDZENIE OBRAZU
M.B. CZĘSTOCHOWSKIEJ

1711-2011
TRZYSTA LAT KOŚCIOŁA „NA PÓLKU”

WDZIĘCZNI BOGU I PRZODKOM
PARAFIANIE I PIELGRZYMI"


17.
Przydrożna kapliczka na przeciwko wjazdu do Sanktuarium.
Napis na niej głosi:
"PAMIĄTKA 
NAWIEDZENIA 
M.B. FATIMSKIEJ
Bralin „Pólko” 16 VII 1996"



Pozdrawiam





piątek, 26 maja 2017

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich w Gliwicach



W Gliwicach było kilka pomniejszych cmentarzy na których spoczywały zwłoki poległych żołnierzy radzieckich. Jeden z większych, prowizoryczny cmentarz mieścił się na obecnym Placu Mickiewicza. Był to rok 1947. W roku 1951 wybudowany został z rozmachem Cmentarz – pomnik przy ul. Sobieskiego w Gliwicach. Na przeciwko znajduję się słynna w Gliwicach Wieża Ciśnień. Cmentarz znajduje się na skraju Parku Grunwaldzkiego. Nie jest go trudno znaleźć, a jeśli ktoś miałby problem, to uważam, że każdy mieszkaniec Gliwic wskaże lokalizację. Na cmentarz przy ul. Sobieskiego przeniesiono ekshumowane zwłoki żołnierzy z mniejszych i większych cmentarzy rozsianych po Gliwicach. Oprócz klasycznych pojedynczych grobów znajdują się tutaj również trzy mogiły zbiorowe. Jedna w centralnej części Cmentarza, dwie natomiast po lewej stronie od wejścia. Mogiła zbiorowa znajdująca się w części centralnej cmentarza posiadała dwie płyty nagrobne. Jedna w języku rosyjskim, druga w języku polskim. Jednak złomiarze swego czasu jedną z płyt ( w języku polskim) skradli i najprawdopodobniej upłynnili. Na cokole mogiły, w ornamencie odlanym z brązu można dostrzec atrybuty Związku Radzieckiego – sierp i młot. Na cmentarzu znajduje się również Pomnik Wdzięczności. Na cmentarzu jest pochowanych 2,5 tysiąca radzieckich żołnierzy. Dwa rodzaje nagrobków – jedne są prostokątne z czerwoną żeliwną gwiazdą, drugie zaś jak kostki w kolorze białym. Terenem cmentarza opiekuje się MZUK. Tere jest także bardzo często doglądany przez patrole Policji. Podczas mojego pobytu na tym cmentarzu dwa razy podjeżdżał policyjny radiowóz. To dobrze, ponieważ jakiś czas temu, ktoś zniszczył część nagrobków, powyrywał żeliwne gwiazdy.

A teraz już zapraszam was na fotograficzną wycieczkę po terenie cmentarza.

1.
Wejście na cmentarz. Kiedyś był jeszcze napis głoszący " Chwała poległym za naszą wolność" Dziś jednak została tylko czerwona gwiazda.


2.
Płyta na bocznej części bramy wejściowej.  Na przeciwko znajduje się identyczna płyta w napisie rosyjskim.
 

3.
To zdjęcie zrobiłam stojąc w bramie wejściowej. Jedno z moich ulubionych zdjęć. Chyba przez kolorystykę.
 

4. Mogiła zbiorowa w części centralnej. Została już tylko płyta w języku rosyjskim. Płyta w języku polskim zaginęła już dawno temu.


5.
"Sierp i Młot"


6.
Krzyż znajdujący się kawałek za główną mogiłą zbiorową. Inskrypca w języku rosyjskim.


7.
Nagrobki po prawej stronie krzyża.


8.
Dalsza część cmentarza.
 

9.
To zdjęcie także należy do jednych z moich ulubionych.
 czerwień gwiazdy taka niespotykana, większośc jest wyblakłych, zniszczonych.
 

10.
Pomnik Wdzięczności.
Inskrypcja również w języku rosyjskim.
Jego usytuowanie ma w sobie coś magicznego o tej porze roku. Jak w tajemniczym lesie. Miejsce ma swój nadzwyczajny klimat. 


11.
To już nagrobki znajdujące się po lewej stronie od wejścia przy murku okalającym cmentarz. 


12.
Jedna z mogił zbiorowych.
 

13.
Nie wiem czy dacie rade przeczytać, ale jest napisane:

"MOGIŁA ZBIOROWA
Żołnierzy radzieckich poległych w walkach
 o wyzwolenie Gliwic, których prochy
przeniesiono z okolicznych cmentarzy polowych
 i  złożono w tym miejscu w latach 1948 - 1950.
Spoczywa tu snem wiecznym
 616 Żołnierzy - Bohaterów.
Niech im Ziemia Polska lekką będzie."



14.
Druga ze zbiorowych mogił.


15.

"MOGIŁA ZBIOROWA
Żołnierzy Radzieckich poległych w walkach
 o wyzwolenie Gliwic, których prochy
przeniesiono z okolicznych cmentarzy polowych
 i  złożono w tym miejscu w latach 1948 - 1950.
Spoczywa tu snem wiecznym
577 Żołnierzy - Bohaterów.
Niech im Ziemia Polska lekką będzie."

 

16.
To jest zdjęcie zrobione na terenie cmentarza na małym wzniesieniu zaraz za Pomnikiem Wdzięczności. Odbywają się na tym wzniesieniu msze polowe.
 



Jeżeli jesteście z okolic Gliwic, a nie znacie tego miejsca to serdecznie zapraszam. Miejsce piękne, spokojne i myślę, że warte odwiedzenia, nawet dla chwili zadumy. 

Pozdrawiam