niedziela, 7 maja 2017

Dom Pamięci Żydów Górnośląskich i okoliczny Cmentarz Żydowski



Moja majówka niestety nie należała do udanych. Jeden dzień tak naprawdę, który praktycznie cały spędziłam w samochodzie za kółkiem. Nie było czasu na eksplorację nowych miejsc, nawet na chwilowe zatrzymanie się w jakiejś lokacji. Ale nie było aż tak bardzo źle. Udało mi się wieczorem usiąść do komputera i zaplanować kilka kolejnych wycieczek, jakoś poukładać je w czasie. I tak właśnie udało mi się, po kilkunastu latach mieszkania w moim rodzinnym mieście, trafić na pięknie odrestaurowany obiekt. Mowa o domu przedpogrzebowym mieszczącym się w Gliwicach przy ul. Ks. Józefa Poniatowskiego 14. Przy domu znajduje się także cmentarz żydowski.

Trochę historii:

Budynek został wzniesiony jako dom przedpogrzebowy przy nowym cmentarzu żydowskim, powstałym w latach 1902 – 1903. Zaprojektował go Max Fleischer, słynny wiedeński architekt, zgodnie z wytycznymi religijnymi dla miejsca, gdzie przygotowywano zmarłego do ostatniej drogi. Wykonawcą była firma budowlana Juliusa Scheera z Gliwic. Otwarcie cmentarza wraz z domem przedpogrzebowym odbyło się 15 listopada 1903r.

Dom przedpogrzebowy składał się z trzech głównych części: centralnej – reprezentacyjnej sali modlitewnej z wyjściem bezpośrednio na cmentarz, kostnicy – gdzie przygotowywano zmarłego do pochówku zgodnie z przepisami religii żydowskiej, oraz mieszkania stróża.

Do II wojny światowej zarówno cmentarz, jak i obiekt pełniły swoja pierwotna funkcję. Podczas wojny budynek był magazynem wojskowym, nie uległ jednak zniszczeniu. Po 1945 r. cmentarz i dom przedpogrzebowy użytkowała powojenna Gmina Żydowska, działająca w Gliwicach, w części bocznej zaś znajdowało się mieszkanie dozorcy. Z czasem z domu przestano korzystać i zaczął popadać w ruinę.

W 2003 r. został wpisany do rejestru zabytków, a w 2007 r. Gmina Żydowska przekazała go miastu Gliwice. W 2012 r. prezydent miasta podjął decyzję o odrestaurowaniu dawnego żydowskiego domu przedpogrzebowego i przekazaniu go w oddział Muzeum w Gliwicach, któremu nadano nazwę Dom Pamięci Żydów Górnośląskich. Rewitalizację zabytkowego obiektu sfinansowano w całości z budżetu Miasta Gliwice.
 ( z ulotki DPŻG )

Od wielu lat nie mieszkam już w Gliwicach, a gdy wyjeżdżałam budynek był w ruinie. Okna powybijane, obdrapana elewacja. Wtedy jeszcze nie interesowałam się takimi obiektami, więc niestety nie posiadam zdjęć z tamtego okresu. Jednak nie jest trudnością odnaleźć je za pomocą wujka Google. Gdy ostatnio pojechałam w rodzinne strony, to właśnie moja mama powiedziała mi, że obiekt został odnowiony. Postanowiłam odwiedzić to miejsce. Niestety pogoda mi nie dopisała, lał deszcz i było bardzo zimno, a ja miałam jeszcze tylko dwa dni w gliwickich stronach. Nie zraziłam się jednak, bo jak to mówią „ z cukru nie jestem”. Udało mi się porobić trochę zdjęć, obejrzeć na żywo odrestaurowane miejsce. Powiem Wam, że jest pięknie. Aktualnie główna sala jest pusta, znajduję się tam tylko drewniana mównica ( bima ) i dwie ławki. Jest też kilka zdjęć przedstawiających stan budynku sprzed remontu. W bocznych częściach ( dawnym mieszkaniu stróża ) odbywają się tam różnego rodzaju wystawy.

Aktualnie trwające wystawy to: „Innowacje Pana Oscara” ( 26 lutego – 30 czerwca 2017) oraz „Misifrei – z mojej książki. Wystawa ekslibrysów o tematyce żydowskiej z kolekcji Jo Kohna” ( 2 kwietnia – 30 sierpnia 2017 ).
Odbywają się także pokazy filmowe organizowane dzięki uprzejmości organizatora Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Żydowskie Motywy – Stowarzyszenia Żydowskie Motywy. Ich repertuar prezentuję się następująco ( soboty, godzina 15.00 ):

6 maja „ Walcząc ze strachem”.
13 maja „ Sprawa Kozalczyka”, „Bente i Olek”
3 czerwca „Kapo w Jerozolimie”.
10 czerwca „Einstein w Ziemi Świętej”.
17 czerwca „Sieroty rewolucji”
24 czerwca „ 7 dni w St. Petersburgu”

Spotkania z autorami Książek Pamięci na które jeszcze możecie się dostać to:

23 maja 2017 ( wtorek) godzina 18.00 „Farby Wodne” – Lidia Ostałowska
20 czerwca 2017 ( wtorek), godzina 18.00 Spotkanie z Pawłem Smoleńskim


W Cyklu Spotkań zobaczyć możecie :

18 maja 2017, godzina 18.00
Powstanie Państwa Izrael i Sytuacja Żydów we współczesnym świecie ( dr hab. Jacek Surzyn)

25 maja 2017, godzina 18.00
„Historia odzyskana” Spotkanie z przedstawicielem Fundacji Bente Kahan / Centrum Kultury i Edukacji Żydowskiej we Wrocławiu ( Dariusz Walerjński – historyk, muzealnik, a także osoba, która opiekuje się Cmentarzem Żydowskim w Pyskowicach )

8 czerwca 2017, godzina 18.00
Opowieść o rodzinie Kornblum, której losy splecione były z wieloma miastami Górnego Śląska ( Małgorzata Płoszaj )

22 czerwca 2017, godzina 18.00
Żydzi w Polsce ( dr hab. Jacek Surzyn )


Wstęp na teren Domu Pamięci Żydów Górnośląskich jest płatny 1 zł. Ja pewnie nieraz jeszcze zajrzę w to piękne miejsce. Czekam jednak na trochę słonecznych dni.

Zapytacie pewnie dlaczego piszę o tym miejscu skoro nie jest ono miejscem zapomnianym, opuszczonym? Odpowiedź jest prosta – miejsce to kiedyś także było opuszczone, a rozkwitło. Jest to także odwrotność tego co zastałam w Dawnym Domu Przedpogrzebowym w Pyskowicach. Dwa obiekty, oba Żydowskie, a jednak tak różny jest ich stan.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć

1.

2.

3. Budynek DPŻG od strony cmentarza

4.

  
5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21. Wystawa i film "Innowacje Pana Oscara"
 22.

23.

24.

25.

26.

27. Wystawa "Misifrei - z mojej książki "

28.

29.

30.

31. Cmentarz Żydowski

32.

33.

34.

35.

36.

Pozdrawiam


 







20 komentarzy:

  1. Zdjęcia robią wrażenie. Sama miałam okazję niedawno odwiedzić mój pobliski Cmentarz Żydowski i byłam zauroczona klimatem jak i samym wyglądem cmentarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe są takie miejsca, szkoda tylko, że tak wiele z nich jest tak bardzo zaniedbanych.

      Usuń
  2. wspaniale, że takie miejsca odżywają i że historia nie jest zapomniana! ja zaglądam czasem na cmentarz żydowski w Sopocie i do synagogi we Wrzeszczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że nie zapomina się o historii.

      Usuń
  3. Cieszę sie, że to miejsce jest tak zadbane i odnowione. Piękne zdjęcia, oddają charakter miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo się cieszę z tego powodu :)

      Usuń
  4. Jest taki jakiś urok w starych cmentarzach, niezwykłe miejsca a te żydowskie mają coś w sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja np dopiero niedawno dowiedziałam się, że na cmentarzach żydowskich nie pali się z niczy, a zostawia kamyki :)

      Usuń
  5. Uwielbiam miejsca, w których historia okazuje się nie czymś odległym i do-zapomnienia, tylko elementem tożsamości i losów ludzi zamieszkujących dane tereny. Świetny wpis! Dowiedziałam się z niego mnóstwa ciekawych rzeczy. Będę tu do Ciebie wracać z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za bardzo miły wpis. Zapraszam serdecznie. Będzie mi miło jeśli jeszcze do mnie zajrzysz :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że pokazujesz takie miejsca. Budujące jest to, że zabytek został odnowiony i nie odszedł w zapomnienie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za motywujący komentarz. Ja również się cieszę, że takie miejsce przetrwają.

      Usuń
  7. Uwielbiam cmentarze żydowskie, są piękne. Cieszy że budynki sa odrestaurowywane. Świetnie teraz wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są inne i dlatego interesujące. Ale mają taki inny specyficzny klimat, spokój jaki tam panuje.

      Usuń
  8. Ważny temat. Ciekawa historia. Piękne zdjecia. Bedę zaglądać:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za motywujący komentarz :D

      Usuń
  9. O tym miejscu powinien wiedzieć każdy, to przecież historia. Dzięki, że o tym miejscu wspominasz. Zdjęcia są piękne i nawołują do większego zastanowienia się nad życiem i do medytacji. Pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe masz hobby :) Bardzo fajne zdjęcia i ciekawe miejsce. W Opolu jest stary i zaniedbany cmentarz, myślę że by Ci się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Drogi Anonimie podpisuj się swoim imieniem, pseudonimem, inicjałami chociaż. Lubię wiedzieć komu odpowiadam.